CO DZIEJE SIĘ Z MOIM CIAŁEM?

O kobietach w ciąży często mówi się, że są tak piękne, że wręcz promienieją. To prawda, radość z wyjątkowego stanu i duma z rosnącego brzucha zdają się rozpierać przyszłą mamę i tworzą wokół niej aurę szczęśliwości. Ciąża ma jednak także swoją mniej piękną stronę – zauważyć ją można najczęściej pod koniec okresu ciąży i zwłaszcza na skórze.

Dotąd jędrna i gładka, staje się napięta do granic możliwości, swędzi i piecze. Często pojawiają się też mniejsze lub większe czerwone bruzdy – to rozstępy, czyli blizny powstające na skutek gwałtownego rozciągnięcia skóry. Ryzyko pojawienia się tych szpecących kresek jest w okresie ciąży dodatkowo większe przez wyższe stężenie kortyzolu, które hamuje syntezę kolagenu. Wskutek tych wszystkich czynników skóra staje się słabsza i bardziej narażona na występowanie rozstępów. Powstają one w różnych miejscach, najczęściej jednak w obrębie brzucha, piersi, ud i pośladków. I choć z czasem zmieniają swoją barwę na jasną, nadal są widoczne i swoim nieładnym wyglądem powodują kompleksy u młodej mamy.

LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ, NIŻ LECZYĆ

Czas ciąży jest dla kobiecej skóry prawdziwym sprawdzianem i sporym wyzwaniem – w stosunkowo krótkim czasie ulega ona wielkim zmianom. I choć nie możemy mieć stuprocentowej gwarancji, że nawet przy dużym wysiłku z naszej strony rozstępy się nie pojawią, warto o to walczyć (bądź o mniejszą ich ilość). Systematyczność w zabiegach pielęgnacyjnych wykonanych odpowiednio dobranymi kosmetykami zostanie odpowiednio nagrodzona po okresie ciąży. Dlatego warto dbać o skórę, nawet, jeśli czasem wieczorem… zwyczajnie się nie chce.

DWIE KRESKI NA TEŚCIE – WYCIĄGAMY KREM!

Wśród przyszłych mam panuje często przekonanie, że dopóki nie widać ciążowego brzuszka, skórze nie jest potrzebna wyjątkowa pielęgnacja. Jednak należy pamiętać o tym, że podstawowe znaczenie w zapobieganiu ciążowym rozstępom ma systematyczność. Nawet najdroższy krem zapobiegający rozstępom nakładany raz w tygodniu nie zdziała wiele. W przypadku wczesnej ciąży systematyczne wklepywanie preparatu ma też tę niezwykle ważną zaletę, że przygotowuje naszą skórę na to, co będzie się z nią działo przez najbliższe kilka miesięcy. Dlatego choć nie ma jeszcze konieczności zakładania ciążowych spodni, warto przynajmniej raz dziennie smarować skórę i używać masującej rękawicy.