Ku Twojemu zdziwieniu, malec nie raczkuje, tylko od razu próbuje wstawać. Czy takie zachowanie powinno wzbudzać niepokój?

Najpierw należy sobie uświadomić, że nie wszystkie dzieci raczkują. I jest to normalne, choć optymalnie jest, gdy maluchy nie omijają żadnego etapu w swoim rozwoju.

Zalety raczkowania dziecka

Proces raczkowania wymusza na niemowlęciu skoordynowanie pracy obu półkul mózgowych wraz z naprzemiennym poruszaniem kończyn i wyćwiczenie narządu wzroku. Dodatkowo, wpływa na symetryczny rozwój mięśni, a także ułatwia naukę chodzenia. Dzieci, które raczkują wykazują się o wiele lepszą sprawnością fizyczną niż ich nieraczkujący rówieśnicy. Jednak jest to tymczasowe. Później te różnice zacierają się.

Są dzieci, które najpierw zaczynają chodzić, a dopiero potem raczkować. Jak dotąd nie są znane do końca przyczyny takich zachowań. Mówi się o tym, że może to być wina rodziców, którzy za rzadko układali smyka na brzuszku. A właśnie ta pozycja jest najzdrowsza i zarazem najlepsza na prawidłowego rozwoju brzdąca. Dzięki częstemu układaniu na brzuszku właściwie rozwijają się stawy biodrowe, malec trenuje mięśnie rąk, kręgosłupa, jak również o wiele szybciej rozwija się od innych niemowląt, które większość czasu spędzają w pozycji leżącej na wznak.

Dlatego, jeśli zależy Ci, aby dobrze wspierać rozwój maleństwa, układaj je jak najczęściej na brzuszku. A kiedy tylko zauważysz, że zaczyna podnosić główkę i utrzymywać ją, zacznij układać nieco dalej zabawki. W ten sposób zachęcisz je do czołgania, a potem raczkowania.

A co, gdy dziecko nie raczkuje?

Nawet, gdy Twój smyk nie raczkuje, Ty nie musisz popadać w histerię. Co prawda są uczeni, którzy wiążą brak raczkowania z dysleksją, ale raczkowaniem nie można wyleczyć dysleksji. Aczkolwiek z badań wynika, że najwięcej dzieci z dysleksją jest właśnie tych, którzy w okresie niemowlęcym nie raczkowały. Warto jednak pamiętać, że dysleksja jest uwarunkowana genetycznie. Dlatego jeśli Twój brzdąc nie raczkuje, a dodatkowo w rodzinie znalazły się przypadki dyslektyków, Twoim zadaniem jest uważniejsze przyglądanie się rozwojowi dziecka.

O wiele łatwiej mówi się o zaletach raczkowania. Jak dotąd nie wiemy, czy pominięcie tego etapu w rozwoju może w jakimś negatywnym stopniu odbić się na maluchu. Jedyne, co doskonale wiemy i o czym powtarzają lekarze, to niekorzystny wpływ ciągłego noszenia smyka i układania go tylko na pleckach.

Jeśli mimo wszystko Twoje niemowlę nie raczkuje – nie popadaj w panikę.